Joker obrońcą Gotham City w komiksie ” Batman. Biały Rycerz”

21 września 2019

Batman i Joker ponownie stają naprzeciw siebie. W komiksie „DC BLACK LABEL Batman. Biały Rycerz„, który jednocześnie jest dziełem otwierającym nową serię spod brandu DC, Joker  wciela się w postać… wybawiciela Gotham.

Batman. Biały Rycerz – fabuła i rysunki na najwyższym poziomie

„Batman. Biały Rycerz” to komiks, za którego stworzenie odpowiedzialni są Sean Murphy oraz Matt Hollingsworth. Jest to również powieść graficzna otwierająca nową serię wydawnictwa DC Comics, a mianowicie DC Black Label. To właśnie w tym cyklu wydawane mają być najlepsze komiksy z udziałem kultowych bohaterów z uniwersum tego wydawnictwa.

Wracając jednak do sedna, czyli komiksu „DC BLACK LABEL Batman. Biały Rycerz”, należy przyznać, że autorzy stanęli przed niełatwym wyzwaniem. Tworzenie nowych historii Batmana czy innych kultowych postaci DC, które mają za sobą niemal wszystkie przygody, jakie możemy sobie wymyślić, jest zadaniem wręcz arcytrudnym.

Sean Murphy wraz z Mattem Hollingsworthem mimo tego, że bazują na utartym schemacie, tj. takim, gdzie Batman przedstawiony jest jako zagrożenie, a nie jako superbohater, to w omawianym przez nas komiksie udało im się ustrzec przed „odgrzewaniem kotleta”.

Fabuła powieści graficznej „Batman. Biały Rycerz” zamienia rolę, tak więc teraz Joker po otrząśnięciu się z długoletniego szaleństwa postanawia zostać tym, który zaprowadzi spokój i bezpieczeństwo w Gotham City.

Jack Napier, bo tak przedstawia się w opisywanym komiksie Joker, zostaje bohaterem mieszkańców miasta. Zasługi Batmana zostają zatarte, a sam Człowiek Nietoperz zostaje przedstawiony jako jedno z największych niebezpieczeństw zagrażających Gotham.

Batman i Joker zamieniają się rolami w  komiksie „Batman. Biały Rycerz”

Skoro wiemy już czego spodziewać się po fabule „DC BLACK LABEL Batman. Biały Rycerz”, warto więc omówić rysunki. Jeśli mielibyśmy pisać lapidarnie, to wystarczyłoby napisać: Jest dobrze.

Będąc jednak zupełnie poważnym, kreska zastosowana w powieści graficznej Seana Murphy’ego i Matta Hollinswortha robi wrażenie i może się podobać.

Styl artystyczny, w jakim stworzony został komiks „Batman. Biały Rycerz” nadaje mu oryginalności, a klimat płynący z kart komiksu sprawia, że ciężko go odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony.

Choć seria o Batmanie zdążyła przyzwyczaić nas do mrocznego klimatu Noire, tak tutaj mamy wrażenie odkrywania i doznawania owego klimatu na nowo.

Choć twórcy nie redefiniują postaci Człowieka Nietoperza na nowo, to jednak nadają mu świeżości.

Jeśli więc szukasz komiksu, który:

– posiada ciekawą szatę graficzną

– jest klimatyczny

– porywa fabułą

W takim razie warto sięgnąć po „DC BLACK LABEL Batman. Biały Rycerz”. Komiks na całym świecie zyskał pozytywne opinie czytelników, a na polskim rynku dostępny jest w sprzedaży dzięki wydawnictwu Egmont.

Suicide Squad – Tajna historia oddziału specjalnego X – kosmiczna przygoda Harley Quinn i spółki

11 września 2019

Harley Quinn i spółka powracają w komiksie „DC Odrodzenie. Suicide Squad. Oddział samobójców. Tom 6. Tajna historia oddziału specjalnego„! Szaleństwo, humor i potężna dawka akcji gwarantowana.

Suicide Squad wyrusza na kosmiczną misję w komiksie

Kiedy na okładce komiksu widzisz Harley Quinn, to  – drogi czytelniku –  możesz być pewien, że czeka cię niezwykle szalona przygoda.

DC Odrodzenie. Suicide Squad. Oddział samobójców. Tom 6. Tajna historia oddziału specjalnego” autorzy zabierają nas – wraz z ekipą Oddziału Samobójców – na misję w kosmosie.

W omawianym komiksie mamy do czynienia z dwoma wątkami. Podczas gdy jedna część ekipy wyrusza w kosmos, aby odszukać trop zamachowca Amandy Waller, tak w tym samym czasie druga część Oddziału Samobójców wybiera się na ziemską pustynię.

Komiks wydany przez DC w ramach nowej serii Rebirth, która w Polsce ukazuje się za sprawą wydawnictwa Egmont pod nazwą DC Odrodzenie, jest przepełniony zabawnymi dialogami i charakterystycznym humorem, będącym cechą wyróżniającą powieści graficzne z udziałem bohaterów Suicide Squad.

Na plus zasługuje także fakt, że akcja rozgrywa się w przyzwoitym tempie i nie zanudza czytelnika.

Prawdą jest, ze w wielu komiksach z udziałem Suicide Squad przejawia się wątek romantyczny, jednak w przypadku komiksu „Suicide Squad – Tajna historia oddziału specjalnego X” postanowiono z niego zrezygnować, co wydaje się być dobrym posunięciem. Historia wydaje się nie cierpieć z tego powodu, a czytelnicy mają zapewnione więcej miejsca na solidną porcję akcji i humoru.

Podczas lektury komiksu ponownie będziemy mieli do czynienia z nietuzinkowymi przeciwnikami, którzy zagrażają Ziemi. Jednym z nich jest Czerwony Potwór, który wydostał się z więzienia  na Księżycu.

Komiks Suicide Squad. Oddział samobójców. Tajna historia oddziału specjalnego

Nad stworzeniem ostatniego tomu komiksu z serii Suicide Squad – Oddział Samobójców w cyklu DC Odrodzenie pracowało aż sześciu artystów.

Co oczywiste, nie pozostało to niezauważone, chociażby ze względów różnorodności rysunków.

Za stworzenie „Suicide Squad. Tajna historia oddziału specjalnego X” odpowiedzialni są ilustratorzy Philippe Briones, Scot Eaton, Eleonora Carlini, Barnaby Bagenda oraz scenarzysta Rob Williams.

W komiksie odnajdą się osoby, które cenią sobie:

– nietuzinkowość 

– pełną akcji i humoru fabułę

– ciekawe i miłe dla oka ilustracje

„DC Odrodzenie. Suicide Squad. Oddział samobójców. Tom 6. Tajna historia oddziału specjalnego” po raz kolejny autorzy fundują czytelnikowi całą masę szalonej akcji okraszonej wyrazistym i charakterystycznym dla serii Suicide Squad humorem. Fani serii zapewne będą bawić się świetnie, a sam komiks warty jest poświęcenia mu uwagi.

Iron Man w akcji

1 września 2019

Z dziejszeqj perspektywy trudno uwierzyć, że prze premierą kasowych filmów Marvela Iron Man nie był popularną postacią w naszym kraju. Pod tym względem prym zdecydowanie wiódł Spider-Man. Z czasem, kiedy postaci zostały wylansowane przez filmy swoją popularnością zaczęły przebijać człowieka-pająka. Fani długo musieli jednak czekać na samodzielny komiks opowiadający o przygodach milionera w zbroi. Pojawiał się w dużej ilości komiksów wydawanych na naszym rynku, lecz najczęściej jako jeden z Avengersów. Dopiero teraz można przeczytać o nim w samodzielnym tomie. Nie jest to też byle jaka pozycja, ponieważ komiks jest o wiele większy od standardowego. Wydawnictwo Egmont, które zajmuje się rozprowadzaniem najnowszych historii Marvela w Polsce postanowiło połączyć dwa regularne tomy w jeden, dzięki czemu polski czytelnik otrzymał komiks Niezwyciężony Iron Man autorstwa Briana M. Bendisa.

Iron Man w nowym wydaniu

Komiks Niezwyciężony Iron Man stanowi doskonałe wejście dla czytelników niemających wcześniej styczności z tą postacią. Tom osadzony jest w serii Marvel Now! 2.0., która ma z zadanie na nowo otworzyć możliwość czytania komiksów osobom, które wcześniej nie śledziły losów bohaterów. Wraz z nowymi wątkami przychodzą nowe zagrożenia. Jednym z nich jest Doktor Doom, który zazwyczaj kojarzony jest z Fantastyczną Czwórką. Początki serii Marvel Now! 2.0. łącza go jednak z nikim innym jak właśnie Iron Manem. O ile Doom stoi po stronie dobra, Tony Stark mu nie ufa. Chociaż na około dzieje się wiele niebezpiecznych rzeczy, nie chce przyjąć pomocy od starego wroga. Ten wątek jest niezmiernie ważny. Będzie stanowił podstawę dla innych wyczynów bohaterów w przyszłości. Oprócz tego Tony poznaje Riri Williams- dziewczynę, która jest nad wyraz inteligentna. Pewne okoliczności sprawiają, że i ona wchodzi w posiadanie kostiumu podobnego do tego, który nosi Iron Man. W stosunku do niej ma więcej ufności, ale nikt nie może przewidzieć, jakie będą konsekwencje oddania stroju Iron Mana nastolatce.

Bendis w świetnej formie

Scenarzysta Brian Michael Bendis wielokrotnie udowodnił, że świetnie potrafi pisać komiksy. Niestety fani mogą zarzucić mu także kilka niewypałów. Zdecydowanie nie należy do nich ten tom. Niezwyciężony Iron man jest dobry pod wieloma względami. Posiada fabułę, która wciąga i angażuje czytelnika. Dialogi są świetnie rozpisane i idealnie zbalansowane z akcją. Oprócz tego postaci są wiarygodne i wprawiają czytelnika w niemałą konsternację. To wszystko sprawia, że Niesamowity Iron Man to jeden z bardziej interesujących tytułów na polskim rynku komiksowym, nawet dla osób, które nie czytają komiksów na co dzień.